27-11-2025, 15:00

Certyfikacja biotworzyw coraz częściej decyduje o tym, które produkty trafią na półki dużych sieci i do marek, a które pozostaną niszowe. W świecie, w którym „zielone” deklaracje muszą być poparte dowodami, to uznane standardy – z ISCC PLUS na czele – stają się przepustką do międzynarodowego biznesu.
Przez lata biotworzywa postrzegano jako ciekawostkę lub element wizerunkowy. Dziś są częścią strategii klimatycznej, gospodarki o obiegu zamkniętym i wymogów regulacyjnych. Unia Europejska coraz mocniej promuje tworzywa biopochodne, biodegradowalne i kompostowalne, ale równocześnie podkreśla konieczność wiarygodnej oceny ich wpływu na środowisko.
Bez certyfikacji trudno udowodnić, że dany materiał rzeczywiście ogranicza ślad węglowy i pochodzi z odpowiedzialnych źródeł – a tego oczekują regulatorzy, inwestorzy i konsumenci.
Pod pojęciem „biotworzywa” kryją się różne grupy materiałów: mogą być one biopochodne, biodegradowalne lub łączyć oba te atrybuty. Europejskie organizacje branżowe podkreślają, że biotworzywa to rodzina materiałów, które mogą być częściowo lub całkowicie wytworzone z biomasy (np. skrobia, cukry, oleje roślinne), a jednocześnie mogą – ale nie muszą – ulegać biodegradacji. To rozróżnienie jest kluczowe: produkt biopochodny nie zawsze spełni wymagania norm kompostowalności, takich jak EN 13432, które precyzyjnie określają tempo i sposób rozkładu w warunkach kompostowni przemysłowej.
ISCC (International Sustainability and Carbon Certification) to międzynarodowy system certyfikacji zrównoważonego rozwoju. Jego rozszerzenie ISCC PLUS jest dedykowane biopochodnym, odnawialnym i cyrkularnym surowcom – w tym biotworzywom – w łańcuchach poza sektorem paliwowym.
System obejmuje cały łańcuch wartości: od pozyskania biomasy, przez przetwarzanie chemiczne i produkcję granulatu, aż po gotowe wyroby z tworzyw sztucznych. Kluczowe elementy to identyfikowalność surowców, wymagania środowiskowe i społeczne oraz wiarygodne liczenie emisji GHG.
ISCC PLUS funkcjonuje jako dobrowolny, ale w praktyce rynkowo wymagany standard – to obecność ISCC PLUS w łańcuchu dostaw wymusza certyfikację na kolejnych uczestnikach. Wiele globalnych marek opakowaniowych, chemicznych i FMCG wskazuje go wprost w specyfikacjach jako warunek dostaw surowców i komponentów.
Certyfikat potwierdza, że firma stosuje uznane na świecie kryteria zrównoważonego rozwoju, a dzięki modelowi bilansu masy może wiarygodnie komunikować udział surowców odnawialnych lub recyklatów w produkcie końcowym. To otwiera drogę do projektów dla największych marek, przetargów międzynarodowych i rynków, na których bez certyfikacji dostęp jest w praktyce zamknięty.
ISCC PLUS nie działa w próżni – w ekosystemie biotworzyw ważne są też inne oznaczenia. Dla zawartości surowca biopochodnego istotne są np. OK biobased (TÜV Austria) czy systemy oparte na normie EN 16785-1, a dla kompostowalności – OK compost INDUSTRIAL / HOME oraz certyfikacja zgodna z EN 13432.
W praktyce producenci często łączą kilka etykiet: ISCC PLUS jako dowód zrównoważonego pochodzenia i bilansu masy, a OK compost czy EN 13432 jako potwierdzenie końcowych właściwości użytkowych materiału.

Duże sieci retail i globalne brandy coraz częściej publikują polityki zakupowe dla opakowań i tworzyw, w których wymagają potwierdzenia zawartości surowców biopochodnych, określonego poziomu recyklatu oraz zgodności z systemami typu ISCC PLUS czy OK biobased. Dla dostawców oznacza to, że bez kompletu certyfikatów trudno wystartować w przetargu – „zielone” parametry materiału muszą być oparte na zewnętrznej weryfikacji, a nie na deklaracjach marketingowych.
Posiadanie rozpoznawalnych certyfikatów przekłada się na zaufanie rynku: ułatwia komunikację z klientami B2B, konsumentami i instytucjami finansowymi. Dla producenta biotworzyw lub wyrobów z biotworzyw oznacza to silniejszą pozycję negocjacyjną, możliwość wejścia do bardziej wymagających segmentów (np. kosmetyki premium, żywność, medycyna) oraz budowę marki jako wiarygodnego partnera w transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym.
Wejście na ścieżkę certyfikacji ISCC PLUS czy innych standardów zaczyna się od decyzji strategicznej: które strumienie produktów i zakłady mają być objęte systemem. Następnie firma:
To proces wymagający, ale w dłuższej perspektywie porządkuje dane, usprawnia zarządzanie surowcami i redukcją emisji.
Analizy europejskich organizacji branżowych pokazują, że liczba systemów certyfikacji dla biotworzyw rośnie, ale równocześnie rynek stopniowo konsoliduje się wokół kilku najbardziej rozpoznawalnych standardów, takich jak ISCC PLUS, OK biobased czy EN 13432. W nadchodzących latach to właśnie one będą przepustką do udziału w globalnych łańcuchach dostaw – szczególnie w sektorach opakowań, dóbr konsumpcyjnych i materiałów technicznych. Dla firm inwestujących w biotworzywa certyfikacja nie jest już kosztem dodatkowym, ale naprawdę strategiczną inwestycją w dostęp do rynków, zaufanie klientów i długoterminową konkurencyjność.
Artykuł zewnętrzny
Podobne artykuły
Komentarze